Wrzawa

Ona rośnie i w tobie dojrzewa
Nie możesz jej zatrzymać, przestajesz spać spokojnie.
Na powierzchni nic nie widać.
A w środku wrzawa.

Kto by pomyślał, że to taka ciężka sprawa
Do zniesienia, do funkcjonowania
Do życia w pełni, nie egzystowania.

Chcę żyć.
Tak jak mi w duszy gra.
Nie chcę się już dusić, chcę śpiewać i grać.
To cięży mi na płucach.
Trudno już nawet mówić
Pozostaje tylko słuchać
Ale jak tu słuchać, jak jestem już też głucha?
Głucha z wyboru, bo nie chcę tych głupot,
Tej komercji, konsumpcji i ignorancji.
Chcę znowu słyszeć i wnosić wkład na tej stacji
Życie.
Czy nie dlatego przyszliśmy na świat?
Chcę pozostawić pozytywny ślad.

23 maja 2018 Daria.

Please follow and like us:

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Social media & sharing icons powered by UltimatelySocial

Ściągnij darmową tabelkę do zarządzania stresem